![]() |
|
|
| Strona Główna | NR 6(78)2001 | archiwum | indeksy | księgarnia | prenumerata | redakcja | |
|
|
W NUMERZE:
DRODZY CZYTELNICY!
HOMILIA DLA CHORYCH
KOŚCIÓŁ JEST DLA WAS GOŚCINNYM DOMEM
PRZYGOTOWANIE DO CHOROBY
ZAUFAJMY BOGU
SPOTKANIE Z WIECZNOŚCIĄ MŁODYM SERCEM - KOCHAM MÓJ KRZYŻYK
POZWÓL SOBIE POMÓC
ARTYŚCI CIEMNOŚCI I CISZY
NIE ZMARNOWAĆ CIERPIENIA
EUROPO
POWRÓĆ DO SWOICH KORZENI
|
ARTYŚCI CIEMNOŚCI I CISZY Czy wiesz, kim jest człowiek głuchoniewidomy? Być może, spiesząc ulicą, mijałeś ostrożnie przechodnia z białą laską, zmierzającego ze skupieniem w sobie tylko znanym kierunku. Być może przyglądałeś się niejednokrotnie z zaciekawieniem bezgłośnej rozmowie osób, posługujących się językiem migowym. Te osoby prawdopodobnie nie były głuchoniewidome, gdyż głuchoniewidomy to człowiek częściowo lub całkowicie pozbawiony zarówno wzroku, jak i słuchu. Jak myślisz, co można odczuwać, nie widząc i nie słysząc? Na pewno trudno jest porozumiewać się z otoczeniem, samodzielnie przemieszczać się z miejsca na miejsce, czerpać przyjemność z oglądania filmu w kinie czy przedstawienia w teatrze. Według szacunkowych danych w Polsce żyje ponad 7000 osób głuchoniewidomych, choć w Towarzystwie Pomocy Głuchoniewidomym, które działa od 1991 r., oficjalnie zarejestrowanych jest zaledwie ok. 1700. Renata Nowacka-Pyrlik, pracownik Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, opowiada o działaniach podejmowanych przez tę właśnie instytucję. – Czym zajmuje się Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym (TPG)? – Nasza organizacja pomaga osobom głuchoniewidomym w podejmowaniu różnych form aktywności. Pomocą otaczamy zarówno dzieci, młodzież, dorosłych, jak i osoby starsze. Pomagamy także rodzinom tych osób. Staramy się także w różnorodny sposób wpływać na zmianę postaw społecznych w stosunku do osób głuchoniewidomych, organizujemy szkolenia dla specjalistów, wydajemy różnego rodzaju publikacje – np. biuletyn „Usłyszmy i Zobaczmy” dla rodziców dzieci głuchoniewidomych, „Dłonie i Słowo” – adresowane przede wszystkim do dorosłych głuchoniewidomych i ich przyjaciół, wydajemy także i rozprowadzamy różne pozycje o charakterze specjalistyczno-informacyjnym. Zadaniem Towarzystwa jest więc poszukiwanie i realizacja takich form aktywności, które pozwolą tej grupie osób „wyjść z domu” oraz spędzać czas w sposób ciekawy i pożyteczny. – Czym zatem TPG próbuje zainteresować swoich głuchoniewidomych członków? – Jedną z propozycji aktywnego spędzania czasu są plenery rzeźbiarskie. Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym angażuje się w ich organizację od początku swego istnienia. Najpierw, gdy TPG jeszcze nie istniało jako odrębna struktura, plenery odbywały się pod patronatem Polskiego Związku Niewidomych (PZN). Pierwszy plener zorganizowano w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku k. Radomia w 1988 r. Jego kierownikiem artystycznym był Ryszard Stryjecki, artysta rzeźbiarz, który w pierwszym odruchu uznał, że proponowanie osobom głuchoniewidomym działalności plastycznej jest naigrywaniem się z ich nieszczęścia. Później zmienił zupełnie zdanie i jest z nami do dziś. Nie opuścił żadnego pleneru. – Jaki jest efekt plenerów rzeźbiarskich? – Podczas dwutygodniowych spotkań głuchoniewidomych rzeźbiarzy amatorów powstają niepowtarzalne prace wykonywane w glinie. Rzeźby te okazały się na tyle interesujące, że były wielokrotnie prezentowane na wystawach, także poza granicami Polski. Przy okazji wystaw ukazało się kilka albumów. Nakręcono także kilka filmów dokumentalnych. – Czy plenery rzeźbiarskie są przygotowywane wyłącznie dla osób uzdolnionych plastycznie, czy też każdy może spróbować swoich sił? – Do wyjazdu na plener zachęcamy wszystkich podopiecznych naszego Towarzystwa, także młodzież. Niektórzy przyjeżdżają do Orońska tylko raz, ale mamy i takich „rekordzistów”, którzy są tam co roku. Jednorazowo w Orońsku przebywają dwadzieścia cztery osoby. Około piętnastu to podopieczni TPG – osoby głuchoniewidome. Resztę stanowi niezbędna kadra i opiekunowie. – Wspomniała Pani o innych formach aktywności. Czym różnią się one od plenerów rzeźbiarskich? – Ciekawą i sprawdzoną możliwością spędzania wolnego czasu są warsztaty arteterapeutyczne. Dotychczas, wspólnie z Centrum Animacji Kultury, udało się nam zorganizować i przeprowadzić cztery takie imprezy w Ośrodku Doskonalenia Animatorów Kultury w Łucznicy. – Czym różnią się plenery rzeźbiarskie od warsztatów arteterapeutycznych? – W Orońsku dominują duże formy rzeźbiarskie, przygotowywane w glinie. Natomiast w Łucznicy proponujemy osobom głuchoniewidomym zajęcia w pracowniach tkactwa, makramy, wikliny, ceramiki, zdobnictwa artystycznego, kompozycji kwiatowych. Program został tak opracowany, by uczestnicy mogli poznać zasady wykonywania prac z dostępnych materiałów, takich jak sznurek, papier, wiklina, suche kwiaty. Chcieliśmy, aby po zakończeniu warsztatów uczestnicy mogli tworzyć podobne prace w warunkach domowych. Podczas spotkań wprowadziliśmy też różnorodne zajęcia towarzyszące, np.: zajęcia relaksacyjne i taneczne, spotkania z „ciekawymi ludźmi”, wykłady i pogadanki na tematy tyflologiczne. – Jak należy kontaktować się z Towarzystwem Pomocy Głuchoniewidomym? – Mamy swoją stronę internetową, na której każdy zainteresowany może znaleźć informacje na temat działań prowadzonych przez TPG. – Co zyskuje osoba głuchoniewidoma dzięki zaangażowaniu się w te formy aktywności, które proponuje Towarzystwo? Przede wszystkim nasi podopieczni dzięki tym zajęciom mogą, wyjść z domu, nawiązać szersze kontakty i pokazać swoim bliskim, że są zdolni do wykonywania pięknych prac, posiadają liczne, uśpione talenty, dzięki którym, mimo poważnych trudności fizycznych, kontaktują się ze światem. Zachęcam wszystkie osoby głuchoniewidome do tego, aby do nas dołączyły.
Rozmawiała
|