|  Strona Główna  | NR 6(78)2001  | archiwum  |  indeksy  |  księgarnia  |  prenumerata  |  redakcja  |

W NUMERZE:


DRODZY CZYTELNICY!
Ks. Jan Strzałka SCJ

HOMILIA DLA CHORYCH
Ks. Józef Łój SCJ

KOŚCIÓŁ JEST DLA WAS GOŚCINNYM DOMEM
Jan Paweł II

PRZYGOTOWANIE DO CHOROBY
Ks. Jan Sadowski

ZAUFAJMY BOGU
Zenon Zaremba

SPOTKANIE Z WIECZNOŚCIĄ
Teresa Małkiewicz

MŁODYM SERCEM - KOCHAM MÓJ KRZYŻYK

SŁOWA OCZEKIWANE

POZWÓL SOBIE POMÓC
Ks. Lucjan Szczepaniak SCJ

ARTYŚCI CIEMNOŚCI I CISZY
Wałachowska Magdalena

NIE ZMARNOWAĆ CIERPIENIA
Alexa Gaspari

EUROPO POWRÓĆ DO SWOICH KORZENI
Ks. Krzysztof Cinal SCJ

LISTY

 

Granice Nieskończonego

 

Święta Bożego Narodzenia niosą ze sobą niepowtarzalny klimat Wieczerzy Wigilijnej, pasterki o północy oraz tradycyjnych kolęd śpiewanych wspólnie w domach i świątyniach. Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie zachęcał wszystkich wiernych, by właśnie kolędy stały się tematem naszych rozważań, medytacji. Niosą one bowiem głębokie treści teologiczne, a dzięki swej poezji potrafią wzruszyć niejedno ludzkie serce.
Jedną z takich pięknych i głębokich kolęd jest „Bóg się rodzi…”. Napisał ją znany poeta Franciszek Karpiński. Przypomnijmy choćby pierwszą zwrotkę:

Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
Ma granice Nieskończony.

Kolęda ta przemawia do nas prostotą stylu. Jednocześnie prowokuje do głębszego zastanowienia się nad paradoksami, czyli pozornymi sprzecznościami:
Bóg – odwieczny, bez początku – a jednak rodzi się w czasie.
Pan niebiosów – Władca Wszystkiego, Ten, który wszystko stworzył – nic nie posiada, jest obnażony.
Ogień – gorący, pełen ruchu i życia – krzepnie, zastyga w bezruchu.
Blask – olśniewający – jednak ciemnieje.
Ma granice – Bóg Nieskończony, Bezkresny, Nieograniczony – staje się człowiekiem.
W tej kolędzie wyraża się wielkie zdziwienie człowieka wobec tego, co uczynił Bóg – Stwórca Nieba i Ziemi, kiedy to „Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami” (J 1, 14). To było możliwe tylko dzięki nieskończonemu miłosierdziu Boga dla grzesznego człowieka: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swojego dał…” (J 3, 16). Mimo 2000 lat, które upłynęły od tego wydarzenia, starajmy się nie zatracić tego zdziwienia. Albert Einstein mówił, że „zdziwienie leży u kolebki każdej prawdziwej nauki i każdej prawdziwej religii” oraz „kto patrząc na ten świat nie potrafi podziwiać i dziwić się, ten właściwie już jest martwy i ma oczy wypalone…”.
Jeśli stworzony świat jest godzien podziwu, to o ileż bardziej jest go godny Bóg, który ten świat stworzył. Jeszcze bardziej godny podziwu jest Bóg, który stał się człowiekiem i narodził się w ubogiej stajni betlejemskiej:

Wzgardzony, okryty chwałą,
śmiertelny Król nad wiekami!
A Słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Niewyrażalną prawdę o niezgłębionej miłości Boga w podobny sposób ukazuje wiersz Wojciecha Bąka pt. „Mój Bóg”:

Mój Bóg – jak drżący słowik
w garści!
A nie ogarną Go wszechświaty!
Oddechem gasi gwiazdozbiory,
A drży w oddechu mym jak kwiaty.
Mój Bóg wykuwa słowem wieki,
A chwila rani Go jak mieczem.
Mój Bóg – straszliwy i daleki,
A bliski jak płaczące Dziecię…

Właśnie w czasie świąt Bożego Narodzenia przeżyjmy tę prawdę, że Bóg transcendentny – przekraczający wszystko i bardzo daleki – jako płaczące Dziecię stał się bliski, stał się Emmanuelem – „Bogiem z nami”. Ks. Jan Twardowski zachęca nas:

Dzisiaj nie musisz się bać Boga,
leży na sianie i płacze.

Drodzy Chorzy! Rozważanie zarówno tej kolędy, jak i innych, podobnych, rozważanie wiersza „Mój Bóg” niech nas uchroni przed pokusą pomniejszania Pana Boga i pomniejszania Jezusa. Mówiąc „Bozia”, „Lulajże Jezuniu”, pamiętajmy o tej niewyrażalnej tajemnicy wielkości Boga. On jest nie tylko bliski jako płaczące Dziecię. Jest także „straszliwy i daleki”. Jest Wielki, Święty, Nieskończony –

Pan Wielkiego Majestatu
niesie dziś całemu światu
odkupienie win.

Niech te święta Bożego Narodzenia napełnią nas wszystkich błogosławioną radością z przeżycia Tajemnicy Betlejemskiej Nocy. Niech utwierdzą w zaufaniu słowu Tego, który nas umiłował i który jest Drogą, Prawdą i Życiem.

Ks. Józef Łój SCJ

 

© 1999 - 2001 SCJ PL