|  Strona Główna  | NR 5(89)2003  | archiwum  |  indeksy  |  księgarnia  |  prenumerata  |  redakcja  |

W NUMERZE:


DRODZY CZYTELNICY!
Ks. Jan Strzałka SCJ

PANIE, POZOSTAŃ Z NAMI!
Ks. Stanisław Mieszczak SCJ

PIELGRZYM

CHRYSTUS W DOMU CHOREGO

SŁOWA OCZEKIWANE

TAJEMNICA CIERPIENIA
Ks. Lucjan Szczepaniak SCJ

BOISZ SIĘ ŚMIERCI?
Jadwiga

CZY CIERPIENIE USZLACHETNIA?

FILIPINY – KRAJ KONTRASTÓW
Ks. Andrzej Sudoł SCJ

WYSPA SZCZĘŚLIWA
Kl. Przemysław Bukowski SCJ

 

BOISZ SIĘ ŚMIERCI?

Boisz się śmierci? A może życia? Lękając się życia, nie wyzbędziesz się lęku przed śmiercią.

A życie to radość i smutek, szczęście i cierpienie, uśmiech i łzy. Życie to dzień i noc, poranek i zmierzch, słońce i burza.

Życie to miłość i nienawiść, sukces i porażka, ludzka życzliwość i niszcząca zazdrość.

Życie to młodość, siła, kreatywność.

Życie to słabość, choroba, kalectwo.

Zapytaj samego siebie: czy przyjmuję całe życie z jego bogactwem, różnorodnością? Blaskiem i cieniem? A może chciałbym się cieszyć tylko tą jasną, słoneczną stroną życia? Może odrzucam to, co ciemne, trudne, wymagające.

Przystań na chwilę i odpowiedz: czego w życiu się boję? Przyznaj się sam przed sobą do własnego lęku. Jeśli będziesz przed nim uciekał, nigdy ci się to nie uda. Dogoni cię.

Może w najmniej spodziewanym momencie. Wtedy, gdy nie będziesz miał sił nie tylko na walkę, ale i ucieczkę.

Bo z lękiem trzeba się zmierzyć. Tylko wtedy możesz z nim wygrać!

Za trudne wyzwanie? Spróbuj. Obiecuję, że ci się uda, jeśli tylko stawisz czoła swojej słabości, jeśli wpierw się do niej przyznasz. To da ci wolność, o jakiej nie marzyłeś.

Przestaniesz się bać! Nie będziesz się już lękał życia. Zniknie lęk przed śmiercią, Bóg ci w tym pomoże. On da ci siłę do walki. Przecież już ci pokazał, jak to się robi, i że nie jest to łatwe. Ale możliwe!

Twoja wola jest silniejsza niż strach, niż uczucia i emocje.

Krwawy pot w Ogrójcu nie był fikcją. Chrystus obawiał się tego, co człowiek mu zgotował, ale przezwyciężył lęk. Wyszedł naprzeciw oprawcom, oddał się w ich ręce. I zwyciężył!

Życie zwyciężyło śmierć! Miłość zwyciężyła nienawiść!

Jezus zmartwychwstał! On żyje!

Żyje, aby dawać nam życie w obfitości, abyśmy mogli czerpać ze zdroju zbawienia już teraz, tutaj, w szarej codzienności, w chwilach radosnych i trudnych. W czasie pocieszenia i w czasie próby.

Abyśmy umieli przyjąć życie tak, jak przyjął je Chrystus. Abyśmy umieli je oddać tak, jak On je oddał.

W ręce kochającego Ojca, który czeka na nas z radością w wiecznej szczęśliwości. Tego, który przygotował dla nas dary, o których nam się nie śniło. Tego, który JEST, teraz, zawsze i na wieki.

Cierpienie, ból, krzywda.

Nie umiałam o tym mówić, nie próbowałam się nawet nauczyć, nie wiedziałam, że trzeba.

Jeśli inni widzieli mój ból, to nie dlatego, że chciałam, aby tak się stało, ale dlatego, że nie potrafiłam go ukryć – był zbyt silny, albo ja byłam zbyt słaba. Przeważnie cierpiałam, uśmiechając się do innych, płakałam w ukryciu, znosiłam krzywdę w milczeniu.

Nie zdając sobie z tego sprawy – oszukiwałam innych.

Myśleli, że jestem zdrowa, szczęśliwa, że mam wszystko, czego potrzebuję, że mogę im dać to, czego nie mają.

W rezultacie jedni mnie wykorzystywali, inni zazdrościli, a jeszcze inni chcieli brać, dając w zamian niewiele albo nic.

Moje wyczerpanie fizyczne i chorobę nazwano depresją, a gdy powiedziałam, że bardzo cierpię – przysłano do mnie psychiatrę.

Zostałam odrzucona przez ludzi, ale Bóg mi pomógł. Podźwignął i umocnił.

Teraz, gdy przyszła ciężka choroba, gdy czeka mnie poważna operacja, gdy w każdej chwili mogę umrzeć lub zostać kaleką – wiem, że ze mną i we mnie jest Chrystus.

On dał mi przykład, pokazał drogę.

W Getsemani wobec Piotra, Jakuba i Jana „Począł drżeć i odczuwać trwogę i rzekł do nich: Smutna jest dusza moja aż do śmierci...”.

Tak, Panie, smutna jest dusza moja...
Pragnę cieszyć się zdrowiem i życiem, lecz wiem, że może być inaczej.
Mam pewność, że mnie kochasz, pragniesz dla mnie dobra i tylko Ty wiesz, co dla mnie najlepsze. Dlatego ufnie powierzam się Tobie, wołając: „Ojcze, oddal ode mnie ten kielich, lecz nie moja, lecz Twoja wola niech się wypełnia w moim życiu”.
Mogę umrzeć.
Mogę być kaleką.
Mogę być zdrowa...
Jadwiga
Młodsza Siostra Ewy

© 1999 - 2003 SCJ PL