|  Strona Główna  | NR 4(88)2003  | archiwum  |  indeksy  |  księgarnia  |  prenumerata  |  redakcja  |

W NUMERZE:


DRODZY CZYTELNICY!
Ks. Jan Strzałka SCJ

JEZUS PRZYCHODZI DO WSPÓLNOTY
Ks. Stanisław Mieszczak SCJ

JEZUS CHRYSTUS - cierpienie przezwyciężone miłością
Jan Paweł II

ORDER UŚMIECHU

DZIECIĘCE DOŚWIADCZENIE WIARY
Ks. Lucjan Szczepaniak SCJ

CHRZEŚCIJANIN W SZPITALU

SŁOWA OCZEKIWANE

MŁODYM SERCEM

CZAS "MAŁEGO KSIĘCIA"
Monika Nowak

MIŁOŚĆ JEST JAK OGRÓD
Zenon Zaremba

CZY TO MOŻLIWE...?
Magdalena Wolak

KONGO – SERCE AFRYKI
 

CZAS "MAŁEGO KSIĘCIA"

Mówił dalej Bóg
do Mojżesza: „Tak powiesz Izraelitom: «JESTEM,
Bóg ojców waszych,
Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie
do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje
zawołanie na najdalsze
pokolenia»”. (Wj 3,15)

Hospicjum to miejsce, w którym każdego dnia słyszy się zapewnienie o Bożej obecności. To Boże „Jestem, który Jestem” dodaje sił, nadaje sens naszej pracy... Chociaż mijają kolejne dni, kolejne pory roku, Bóg jest z nami i ukazuje nam dary każdego czasu.

Jaki jest więc ów czas hospicjum z perspektywy Bożej obecności?

Najpierw przychodzi łagodna, pełna barw i delikatnego ciepła jesień. Powoli uświadamiamy sobie, że przygotowujemy się do przejścia, wędrówki od świata do Świata. Jest jeszcze w nas dużo słońca, dużo liści marzeń, uśmiechów, rozmów, słów i spacerów. Czas zbierania kasztanów wspomnień. Gromadzenia zapasów chwil szczęśliwych. Stopniowo dni stają się coraz krótsze, coraz więcej dokoła opadłych liści małych i większych pożegnań. Aż w końcu, czasami po cichu, niepostrzeżenie przychodzi zima.

Zima niesie z sobą ciszę i opłakiwanie doznanej straty. Swoim śnieżnym puchem otula pozostawione samotne, nagie drzewa smutku i tęsknoty. W tym czasie Bóg zsyła nam pomoc – Swego Syna – Zbawiciela. Narodziny nadziei, znak jedności Stworzenia, jedności Nieba i Ziemi. Ze snu zimy budzi nas słońce nowego życia. Powoli wkraczamy w czas wiosny.

Nasze drzewa po kojącym śnie, ogrzane słońcem miłości i kołysane wiatrem nadziei zaczynają puszczać pączki. Chociaż wydają się najpierw maleńkie, niepozorne, dają początek zielonym liściom i wonnym kwiatom. Niekiedy nieoczekiwanie rozkwita w nas wiosna – czas, w którym Syn Boży oddaje za nas życie i zwycięża śmierć. Zmartwychwstając, Chrystus staje się Drogą łączącą nas z tymi, którzy cieszą się już Bożą obecnością i spotkaniem z Najwyższym. Przychodzi też Duch Święty – Pocieszyciel. W znaku ognia, w łagodnym powiewie daje początek gorącemu latu.

Wraz z przyjściem lata zaczyna się czas owocowania, zbierania dojrzałych plonów naszej wiary, nadziei oraz miłości. Jest to wielkie święto życia, dzielenia się chlebem naszych trosk i zwycięstw. Otwierają się przed nami nowe ścieżki do wędrówek i odkrywania piękna otaczającego nas świata. Czas przyoblekania się w nowe szaty, zbierania nowych sił, aby wejść w kolejną hospicyjną jesień...

Monika Nowak
(Lublin)

© 1999 - 2003 SCJ PL