|  Strona Główna  | NR 4(88)2003  | archiwum  |  indeksy  |  księgarnia  |  prenumerata  |  redakcja  |

W NUMERZE:


DRODZY CZYTELNICY!
Ks. Jan Strzałka SCJ

JEZUS PRZYCHODZI DO WSPÓLNOTY
Ks. Stanisław Mieszczak SCJ

JEZUS CHRYSTUS - cierpienie przezwyciężone miłością
Jan Paweł II

ORDER UŚMIECHU

DZIECIĘCE DOŚWIADCZENIE WIARY
Ks. Lucjan Szczepaniak SCJ

CHRZEŚCIJANIN W SZPITALU

SŁOWA OCZEKIWANE

MŁODYM SERCEM

CZAS "MAŁEGO KSIĘCIA"
Monika Nowak

MIŁOŚĆ JEST JAK OGRÓD
Zenon Zaremba

CZY TO MOŻLIWE...?
Magdalena Wolak

KONGO – SERCE AFRYKI
 

CZY TO MOŻLIWE...?

– Czy można żyć bez wody, gazu, prądu, toalety…?
– Tak!
– A czy można być szczęśliwym, żyjąc w takich warunkach?
– Tak!
– A czy czasem nie wdziera się smutek, żal, zwątpienie, zazdrość…?
– No skądże!

Takich odpowiedzi udziela pani Michalina, która jest autentycznym przykładem owych twierdzeń. Nie martwi się, jest szczęśliwa. Po spotkaniu z nią zapragnęłam podzielić się z Wami moimi wrażeniami. Ta 96-letnia kobieta cieszy się tym, co ma, i za nic nie zamieniłaby się na coś innego. Chce dożyć końca swych dni w tym domu, który pamięta jej rodziców, dzieciństwo i lata młodzieńcze. W tym domu chce umrzeć. Jest przygotowana. Wierzy, że dzień ten nastąpi nie wcześniej, nie później, lecz w dniu, który jest dla niej wyznaczony w Niebie.

Ufa Bogu, którego nazywa Dobrym Ojcem!

Posłuchajmy tej mądrej, naznaczonej zmarszczkami, a jakże pięknej kobiety:

Za wszystko Ci, Boże, dziękuję! Nie opuszczaj mnie nigdy! Gdy tylko się przebudzę, modlę się… "Kiedy ranne wstają zorze…", Godzinki, Anioł Pański… Od dziecka zawsze się modliłam. Dobrych rodziców miałam – jak mnie nauczyli, tak żyję. Nie taniec-chuliganiec, jakieś "fizi-mizi", tylko życie chrześcijańskie! A dziś – co się dzieje? Rozpusta… szkoda słów. Jak ci Bóg nie da szczęścia, to ci nikt nie da! Nie ma co ryzykować: życie jest jedno i warto je godnie przeżyć, bo czeka nas cała wieczność i radość! Tu na ziemi jest cierpienie. Ono nas uczy, kształtuje, toruje drogę do Nieba. Nie ma kącika bez krzyżyka, trzeba wszystko przyjąć, co Bóg daje. On wie, co dla nas dobre. Da nam siłę do doskonałego znoszenia wszelkich trudów, smutków, cierpień, biedy… Trzeba wierzyć i ufać Bogu!
Taką "dziadowinę" mam, co? Nie byłam nigdy luksusowa, tak z dnia na dzień. Bo rozkosz wiele nie daje, lepiej być skromnym.

Za wszystko Bogu dziękuję!!!

Magdalena Wolak
(Brzesko)

© 1999 - 2003 SCJ PL