![]() |
|
|
| Strona Główna | numer aktualny | archiwum | indeksy | księgarnia | prenumerata | redakcja | |
|
|
W NUMERZE:
|
CHORZY INACZEJ czy Bartek, wąchacz kleju, może nas czegoś nauczyć? Czy pijący, narkomani, nałogowcy… są od nas gorsi? My, chrześcijanie, znamy odpowiedź. Jednak czy jest ona prawdziwa? Czy na co dzień zdajemy sobie sprawę, jak ważne miejsce zajmują w Sercu Jezusa ci zagubieni, grzeszni ludzie?! Przecież Bóg posłał swego Syna, by wszyscy, nawet ci najgorsi, odnaleźli Drogę do jezusa. On oddał swoje życie za nas wszystkich, także tych z … marginesów życiowych. Pragnę się z Wami podzielić moim spotkaniem z młodym człowiekiem, który – jak sam twierdzi – tylko przez głupotę stał się wąchaczem kleju. Bartek skończył szkołę, wojsko… Pracy nie ma, więc przesiaduje pod blokiem, czasem dorwie jakąś "fuchę". Zobaczyłam piękno w jego niebieskich oczach. Myślę sobie: "Boże, jaki to biedny człowiek. On potrzebuje rozmowy, dobrego słowa, modlitwy, rady, nadziei". Pomagajmy takim ludziom! Dzięki temu będziemy bliżej Jezusa, który szuka zagubionych i puka do drzwi serc tych osób. Jemu tak bardzo zależy na nawróceniu wszystkich uwikłanych w nałogi. Proszę Was, drodzy chorzy, cierpiący, samotni, smutni o szczególną modlitwę za takich ludzi. Oni naprawdę są biedni, choć niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy. Razem przyprowadzimy ich do Jezusa. Módlmy się, ofiarujmy swoje krzyże, jako wynagrodzenie Bogu za zło i prośbę o nawrócenie dla tych, którzy zbłądzili. Wy macie moc, bowiem jesteście namaszczeni w fizyczny sposób krzyżem Chrystusa. On Was wysłucha, a dzięki temu grzesznicy będą wielbić Boga! Módlcie się za narkotyzujące się dzieci z ulicy, złodziei, narkomanów, sekciarzy, mafiosów, więźniów, za bandytów, najgorszych w oczach świata – na wszystkich Jezus czeka, chce, by wszyscy byli zbawieni. Z całego serca dziękuję Wam za modlitwy, dobre myśli i cierpienia ofiarowane w intencji tych osób. Wierzę w Waszą modlitwę! Ludzie pokroju Bartka mają w sobie wiele miłości i ogromną za nią tęsknotę. Mój nowy przyjaciel różni się tym od swoich kumpli, że wierzy w Boga. Modli się i ufa Jezusowi, że to On zaradzi, pomoże, wyprowadzi na właściwą drogę. Ma nadzieję na lepsze jutro, nie chce żyć "byle jak". Bartku, wyjdziesz z tego! Jestem tego pewna! Dziękuję Ci za słonika, który będzie mi przypominał o Tobie. Obiecuję ciągłą pamięć modlitewną. Dzięki za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że warto mieć otwarte oczy i nie unikać osób podobnych do Ciebie. Potrzebujecie nadziei, dobrego słowa. Twoja wiara Cię uzdrowi! Szczególnie zapamiętałam Twoje słowa: "Modlę się, bo wiem, że jest mi to potrzebne. Bóg nie potrzebuje naszych modlitw – to my ich potrzebujemy. Kocham ojczyznę, śp. Mamę, kocham Boga i chcę normalnie żyć…". Właśnie dlatego coraz lepiej rozumiem słowa Jezusa, wskazujące na serce człowieka, a potępiające faryzeizm, obłudę, pozory. Daj nam Panie prawdziwą miłość! Oczyść nasze serca i naucz nas kochać! Bo – jak powiedział J.A. Aufry – Wierzę, że człowiek może stać się bohaterem, jeśli tylko da mu się taką szansę!
Magdalena Wolak
|