![]() |
|
|
| Strona Główna | numer aktualny | archiwum | indeksy | księgarnia | prenumerata | redakcja | |
|
|
W NUMERZE:
|
CZAS, MIŁOŚĆ I MODLITWA
Pan Henryk chorował na raka. Leżał na oddziale onkologicznym już szósty tydzień. Codziennie widziałam przy jego łóżku żonę. Pani Ania przychodziła wczesnym popołudniem, a wychodziła ostatnia – prawie wieczorem. Przynosiła mężowi obiad, czytała mu gazetę, opowiadała o tym, co słychać u znajomych. Gdy zasnął, często się modliła, po cichutku, prawie bezgłośnie. Ale najczęściej po prostu trwała przy nim. Trzymali się za ręce, patrzyli sobie w oczy i milczeli. Milczeli tak całymi godzinami. Był to niecodzienny obrazek: obok innych rozgadanych gości – to starsze małżeństwo. Znajdowali się w zupełnie innym świecie – świecie swoich serc. Właściwie pani Ania niewiele mogła opowiadać mężowi o tym, co się wydarzyło, gdyż cały wolny czas spędzała z nim, ale zawsze znalazła coś, czym mogła się podzielić. Pielęgniarki pytały czasem żartobliwie, czy nie ma co robić w domu, a ona niezmiennie odpowiadała, że jej miejsce jest tutaj – przy chorym, kochanym człowieku. Za każdym razem, gdy widziałam ich razem, mieli w oczach tyle czułości – jak młodzi zakochani, a nie ludzie mający po sześćdziesiąt lat! I często słyszałam, jak raz jedno, raz drugie, pocieszali się nawzajem. Nie pozwalali sobie na utratę nadziei i chwile zwątpienia. Stan pana Henryka wreszcie poprawił się, przyszedł upragniony moment opuszczenia szpitala. I oczywiście była przy nim żona. Jak niewiele, a zarazem wiele, potrzeba, by okazać miłość i pomóc w walce z chorobą. Niewiele – bo poświęcić tylko swój czas, po prostu być, trwać, modlić się. Tak wiele – bo czas stał się naszym ciągłym problemem: stale nam go brakuje, stale za czymś gonimy. Zatrzymanie się i poświęcenie tego cennego czasu często wymaga sporo wysiłku. Ale jakże warto ofiarować tę kroplę miłości człowiekowi, który tak bardzo na nią liczy. Czas, miłość i modlitwa – to najcenniejsze dary.
Katarzyna Ledwoń
|