![]() |
|
|
| Strona Główna | numer aktualny | archiwum | indeksy | prenumerata | redakcja | |
|
|
W NUMERZE:
|
KROPELKI ŻYCIA "Przejdę przez ten świat tylko jeden raz. Dlatego cokolwiek mogę zrobić dobrego lub jakąkolwiek, komukolwiek wyświadczyć przysługę, niech uczynię to zaraz. Niech tego nie odkładam, ani nie zaniedbuję, bo nie będę szedł tą drogą nigdy więcej...". W sierpniu 1987 roku, już jako dojrzała kobieta i matka dwójki dzieci, trafiłam do szpitala w Sandomierzu. Miałam poważną operację wycięcia pęcherzyka żółciowego. W związku z remontem oddziału chirurgicznego przyjęto mnie na oddział intensywnej terapii. Leżałam wśród ludzi ciężko chorych, niektórych stan był beznadziejny. Podłączeni do niezliczonej ilości aparatury, oddychający i żyjący tylko dzięki urządzeniom. Widziałam straszne cierpienia i moją niemoc. Moja operacja przebiegła bez żadnych problemów, leżałam tam tylko 8 dni. Wyszłam na własne żądanie, by nie zajmować łóżka. W tym krótkim okresie wiele widziałam i wiele się nauczyłam. Byłam jedyną osobą funkcjonującą normalnie. Starałam się być pomocną – zmieniałam pościel, obserwowałam aparaturę. Kiedy u jednego z pacjentów temperatura ciała gwałtownie wzrosła, wezwałam pielęgniarkę. Natychmiast przystąpiono do ochładzania ciała. Myślę, że wtedy uratowałam mu życie. Ten incydent sprawił, że zaczęłam zastanawiać się nad możliwością pomocy innym, odczułam chęć niesienia dobra. Nie byłam i nie jestem osobą majętną, więc nie mogłam pomóc materialnie. Właśnie wtedy pomyślałam o oddawaniu krwi, mimo że nikt mnie wcześniej do tego nie namawiał. Do chwili obecnej oddałam 25 litrów, czuję się bardzo szczęśliwa. Oddawanie krwi sprawia mi wielką radość. Mam wrażenie, że to co robię jest potrzebne, ratuje ludzkie życie – jest to uczucie, które nie da się opisać! Mój 16-letni syn Mikołaj ma bardzo rzadką (2 na 100) grupę krwi B Rh–. Chciałabym, by też służył innym w ten sposób. Niektórzy również pragnęliby dać siebie innym, ale nie mają odwagi. Nie ma się czego bać! Myślę też o tym, że miałam wielkie szczęście w momencie pierwszego oddawania krwi. Znalazłam się wśród wyjątkowo miłych ludzi – siostrzyczki z Instytutu Pediatrii są wspaniałe. Zachęcam wszystkich do zainteresowania się tak szczytnym działaniem, jakim jest honorowe krwiodawstwo, dające ludziom to, co niezbędne do życia – krew; będące ideą niezwykle humanitarną, bo jak powiedział Ojciec Święty Jan Paweł II: "Są ludzie i są prace ludzkie tak silne i tak potężne, że śmierć przezwyciężają, że żyją i obcują z nami". Te piękne słowa niech będą dla nas wezwaniem do pomocy drugiemu człowiekowi.
Małgorzata Kowalska |