|  Strona Główna  | numer aktualny  | archiwum  |  indeksy  |  prenumerata  |  redakcja  |

W NUMERZE:


TAJEMNICA LEKARSKA

Wykonywanie zawodu lekarza jest trudnym powołaniem pochylania się nad chorym i potrzebującym pomocy człowiekiem. Bycie lekarzem chrześcijaninem to ciągłe zbliżanie się do ideału, aby odkryć w drugim człowieku cierpiącego Jezusa. W codziennej praktyce nie jest to takie łatwe. Spotkanie dwóch osób, lekarza i pacjenta, często jest źródłem wielu napięć emocjonalnych. Ze strony lekarza potrzeba wiele taktu, życzliwości i dyskrecji, aby pacjent potrafił mu zaufać.

Dyskrecja wynikająca z wierności chrześcijańskim normom etycznym i zdolność współodczuwania cierpienia drugiego człowieka, nadają lekarzowi szczególną godność. Człowiek jest skłonny odsłonić tajemnice duszy, psychiki, ciała, swojej sytuacji rodzinnej przed Bogiem i lekarzem. Ile razy to czyni, jest zawstydzony i liczy na to, że jego sekrety nie zostaną ujawnione. Tego zaufania nie wolno zawieść, ponieważ lekarz nigdy więcej nie będzie mógł zbliżyć się do chorego człowieka na tyle blisko, aby zrozumieć jego problemy.

W historii medycyny nakaz zachowywania tajemnicy pojawia się stosunkowo późno. Najstarszym znanym zbiorem obejmującym nakazy przestrzegania zawodowych obowiązków moralnych jest przysięga lekarska pochodząca z około 2600 r. p. Chr. Jej autorem jest Imhotep, wszechstronny uczony i lekarz egipski z czasów faraona Dżesera. W Indiach w 800 r. p. Chr. tworzono zaledwie ogólne zasady postępowania lekarzy, a wśród nich zapisano: Nie wolno wypaplać tego, co działo się w domu chorego, ani powiadamiać chorego o przypuszczalnie grożącym mu przedwcześnie zgonie w tych przypadkach, w których mogłoby to wyrządzić krzywdę choremu lub komukolwiek innemu.

Hipokrates (460-377 p. n. Chr.) uczył przyszłych lekarzy: To, co w czasie leczenia lub poza moją praktyką w obcowaniu z ludźmi zobaczę i usłyszę, i co nie wolno powtarzać, przemilczę i będę strzec jak tajemnicy.

Najstarsza w Polsce przysięga pochodzi z XV wieku i była składana w Akademii Krakowskiej (zał. 1364) przez kandydatów na stopień doktora. Jej tekst brzmi: O tym, co usłyszę w trakcie leczenia, nikomu tego nie wyjawię, lecz zachowam całkowite milczenie, jeśli będę rozumiał, że należy o tym zamilczeć.

Prawo do prywatności chronione jest przez Konwencję o Ochronie Osób Fizycznych w związku z Automatycznym Przetwarzaniem Danych Osobowych (1981). Dokument ten (art. 6) czyni z danych dotyczących zdrowia specjalną kategorię i umieszcza pod ochroną prawną. Znajduje to potwierdzenie w Europejskiej Konwencji Bioetycznej o Ochronie Praw Człowieka i Godności Istoty Ludzkiej (1997), głoszącej, że każdy ma prawo do poszanowania życia prywatnego w związku z informacjami dotyczącymi jego zdrowia.

Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia w czasie X Konferencji (1995) Od Hipokratesa do dobrego Samarytanina powraca do tradycyjnej przysięgi Hipokratesa. Szacunek dla osoby chorego przejawia się przede wszystkim w obowiązku strzeżenia tajemnicy lekarskiej.

W Polsce młodzi lekarze uroczyście przyrzekają: Nie nadużywać ich [pacjentów] zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego. Lekarz ma obowiązek ustawowy (ustawa z 5.12.1996) dochowania sekretu zawodowego. Tajemnicą są objęte wyłącznie informacje o chorym człowieku i jego sprawach osobistych uzyskane przez lekarza w czasie pełnienia obowiązków zawodowych. Oprócz szczególnie chronionej pisemnej dokumentacji medycznej, powinny być także zabezpieczone wszelkiego rodzaju wyniki badań, a także nośniki tych informacji, które udostępnione osobom trzecim mogłyby naruszyć tajemnicę. Lekarzowi nie wolno ujawniać danych dotyczących pacjenta osobom trzecim, w tym także członkom jego rodziny (krewnym, przyjaciołom, personelowi medycznemu niezaangażowanemu bezpośrednio w opiekę nad pacjentem). Wbrew sztuce lekarskiej jest zadawanie pytań dotyczących spraw osobistych w obecności innych pacjentów i osób postronnych.

Z obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej wynika również podejmowanie wszelkich działań zapobiegających biernemu ujawnianiu informacji, (np. przez pozostawienie niezabezpieczonej dokumentacji medycznej pacjenta). Tajemnica lekarska obowiązuje nawet po śmierci chorego. Krewni zmarłego nie mogą zwolnić lekarza z obowiązku dochowania tajemnicy. Mógłby to uczynić tylko sam pacjent przed swoją śmiercią, pozostawiając stosowny zapis w testamencie.

Ujawnienie tajemnicy lekarskiej może nastąpić za zgodą pacjenta, który udzielił jej wskazanemu lekarzowi w sposób świadomy, dobrowolny i przed wyjawieniem sekretu. Pacjent może zawsze cofnąć swoją zgodę, w wyniku czego lekarz traci upoważnienie do ujawnienia tajemnicy.

W przypadkach, gdy upoważnienie lekarza do ujawnienia tajemnicy lekarskiej wynika wprost z przepisów prawa, nie musi on uzyskiwać zgody pacjenta na jej ujawnienie, a nawet może to uczynić mimo sprzeciwu pacjenta. Lekarz powinien jednak pamiętać, że są to sytuacje wyjątkowe i powinien ściśle stosować się do ustawy.

Lekarz może ujawnić tajemnicę lekarską, jeżeli badanie lekarskie zostało przeprowadzone na żądanie uprawnionych do tego władz. Korzystając z tych upoważnień, lekarz powinien pamiętać, że żądanie organu władzy publicznej musi wynikać z ustawy. Bezprawne domaganie się nie zwalnia od obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej.

Obowiązek dochowania tajemnicy chroniony jest przez Kodeks Karny. Ujawnienie jej może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych człowieka. Dlatego obowiązek przestrzegania tajemnicy wynika nie tylko z etyki zawodowej lekarzy, ale także z przepisów prawa.

Pius XII i Jan Paweł II uczą, że poszanowanie praw człowieka do zachowania tajemnicy o jego zdrowiu, intymności i uszanowanie prawa do integralności psychiki i dobrego imienia jest ważnym obowiązkiem lekarskim, którego źródłem jest Dekalog. Ta powinność jest realizacją prawa chorego do stworzenia mu najkorzystniejszych warunków leczenia.

Ks. Lucjan Szczepaniak SCJ
(Kraków)